Alfredo Gonzales

Czasem najlepsze historie mają najbardziej skromny początek. Tequila, grill i domowe cygara - ojciec dał Alfredo wszystko co miał, a miał niewiele. Wygrał 100 peso i osła w konkursie picia i tyle wystarczyło, żeby wydostać się z Zacatecas. Nie wiedział dokąd zmierza, ale gdy dowlekł sie do Nowego Jorku wiedział, że jest właśnie tam. Wymienił sombrero na czapkę bejzbolówkę a osła na deskorolkę i załatwił sobie prace w fabryce skarpet. Nie miał kasy na nowe skarpety, więc przerabiał te z fabryki dołączając guziki znalezione na ulicach Nowego Jorku. Jego skarpety zwracały więcej uwagi niż jego jazda na desce. Przejeździł w skarpetach Nowy Jork potem Malibu, ten mały kudłaty mekasykanin, który palił jak komin i pił jak ryba. W poszukiwaniu nowych przygód wskoczył na deskę i zmierzył ku Europie. Alfredo Gonzales wkrótce przypędzi do miasta tuż obok Ciebie. Good life, Gonzales life.
Sygnet 999682f670c823820469f1dea0791d7b53911f588eacafaa47f5e4b6798d60a6 Mustache.pl korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Blue loader bf858f26b65a5e7f970b8dcc299b009e3144531a9a2dad50a32465ed01f5ca21